[an error occurred while processing this directive]
KODEKS ŻYWIENIOWY
KONTROLA ŻYWNOŚCI PRZEZ RZĄDY I KORPORACJE

Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) powołała
Komisja Kodeksu Żywieniowego (zwykle zwaną Kodeksem ) w 1963
roku poprzez dwa ze swych organów: Organizacje Narodow Zjednoczonych
do spraw Wyzywienia i Rolnictwa (FAO) i Światową Organizację Zdrowia
(WHO), w celu promowania bezpieczeństwa żywności dla konsumentów i
dobrych praktyk w handlu żywnością.
Komisja Kodeksu Żywieniowego jest międzyrządowym ciałem ze 170
krajami członkowskimi. Komisja koordynuje prace prowadzone przez
międzynarodowe organizacje rządowe i pozarządowe (INGO), dotyczące
;standardów i wytycznych żywieniowych. Większość
organizacji pozarządowych biorących udział w posiedzeniach KKŻ
reprezentuje interesy korporacji międzynarodowych. Organizacje
pozarządowe nie posiadają prawa głosu, ale uzyskać prawo obserwatora
.
Kodeks stał się najważniejszym ciałem ustanawiającym
międzynarodowe standardy dla handlu żywnością. Sekretariat Kodeksu
mieści się przy siedzibie głównej FAO w Rzymie. Istnieje około 30
Komitetów i międzyrządowych grup roboczych, działających w różnych
krajach na Świecie; każdy z nich zajmujący się specyficznymi aspektami
łańcucha produkcji i handlu żywnoścą, zagadnieniami od zbóż po nabiał,
od ryb po mięso, żywnością ekologiczną, żywnością modyfikowaną
genetycznie, dodatkami do żywności, suplementami diety,
pozostałościami pestycydów i higieną żywności.
Około 300 wytycznych i standardów Kodeksu jest używanych w krajach
członkowskich jako podstawa do stanowienia prawa regionalnego i
krajowego, oraz przez Światową Organizację Handlu (WTO) jako
podstawa do rozstrzygania międzynarodowych sporów handlowych.
Decyzje kodeksu podejmowane są większością głosów. Jednakże
Przewodniczący może każdą decyzję przegłosować, a organizacje
pozarządowe mogą wpływać na dyskusje, nie posiadając przy tym prawa
głosu. Wiele decyzji zostało ustalonych pomiędzy najsilniejszymi i
najbardziej wpływowymi krajami jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem
posiedzenia Kodeksu.

Posiedzenie Komisji Kodeksu
Żywieniowego - "Kodeksu"
Czym jest Kodeks ?





Kodeks przebył długą drogę od swych pierwotnie ustalonych celów, koncentrujących
się wokół ochrony konsumentów poprzez zapewnienie że żywność będzie wolna od
zanieczyszczeń takich jak pozostałości pestycydów. Obecnie daje oficjalne pozwolenie
na akceptowalne poziomy wszystkiego, od pestycydów, poprzez dodatki chemiczne,
organizmy modyfikowane genetycznie, po substancje zawierające metale ciężkie.
Kodeks w sprawach związanych z włączeniem syntetycznych substancji chemicznych
do łańcucha produkcji i handlu żywnością opiera się na prymitywnych założeniach
toksykologicznych. Polega na danych dotyczących bezpieczeństwa, które pochodzą z
badania tego typu toksyn indywidualnie, i celowo nie bierze pod uwagę łącznego
wpływu wszystkich toksyn na organizm ludzki.
Rodzaje i poziomy substancji chemicznych i zanieczyszczeń uznawane są za
bezpieczne w oparciu o tak zwany międzynarodowy konsensus naukowy , lecz
zaangażowani w ten proces naukowcy najczęściej są opłacani przez największe na
świecie korporacje spożywcze i farmaceutyczne. Naukowcy ci także ustalają,które z
upraw roślin modyfikowanych genetycznie zostaną dopuszczone na rynek spożywczy
(bazując na znikomej ilości tendencyjnie dobranych danych) i wydają się być otwarci
na obniżenie utrwalonych już standardów żywności ekologicznej, tak by żywność
oznaczona jako ekologiczna mogła być transportowana z jednego krańca świata na
drugi. Przy takich wymogach sieci supermarketów i wspierające je międzynarodowi
dystrybutorzy żywności będą mogli korzystać (kosztem małych i średnich firm
lokalnych) z ekstra marży jaką skłonni są zapłacić konsumenci za produkty
ekologiczne.
Powiązanie Kodeksu z Prawem Unii
Europejskiej
Przez ponad 15 lat Komitet KKŻ FAO/WHO ds. Żywienia oraz Żywności Przeznaczonej do
Specjalnych Celów Żywieniowych (CCNFSDU) koncentrował się na witaminowych i
mineralnych suplementach diety, ustanawiając niepotrzebnie niskie granice dla dawek,
które mogą być uznawane za żywność. Działania te przygotowały drogę dla wielu rządów,
by traktować wszystkie produkty powyżej tych dawek jako leki, i tym samym zagrażają
wielu dyscyplinom, takim jak medycyna funkcjonalna, medycyna integracyjna
(alternatywna) i medycyna odżywiania klinicznego, używającym wysokie dawki minerałów i
witamin (pochodzenia naturalnego) w miejsce konwencjonalnych leków. Chociaż
potencjalnie jest możliwe uzyskanie dopuszczenia do sprzedaży substancji odżywczej
jako leku, koszt udowodnienia skuteczności i bezpieczeństwa przy zastosowaniu metod
stosowanych dla nie znanych naturze leków syntetycznych stanowi barierę nie do
pokonania dla większości małych i średnich producentów, dominujących obecnie na rynku
naturalnych produktów leczniczych. Firmy farmaceutyczne także mogłyby rejestrować
substancje odżywcze jako leki, jednak nie widzą w tym większego sensu, gdyż podcinałoby
to dochody z głównej działalności, jaką jest sprzedaż patentowanych leków syntetycznych,
o znacznie wyższych marżach niż nie możliwe do opatentowania produkty naturalne.
W 2002 roku Dyrektywa Unii Europejskiej została przepchnięta poprzez Parlament
Europejski jako środek harmonizacji prawa, dotyczącego witaminowych i mineralnych
suplementów diety, w 15, a obecnie 27 Krajach Członkowskich. To prawo, które zostało w
zaskarżone z częściowym sukcesem przez europejską organizacją pozarządową, Alliance
for Natural Health (ANH), ma na celu zarówno kontrolę form witamin jak i minerałów, które
można włączać do suplementów diety, jak i ustalenie maksymalnych dawek tychże, które
mogą znaleźć się w produktach dopuszczonych na rynek. ANH było w stanie podważyć na
drodze prawnej jedynie część przepisów, która już obowiązywała, tj. które składniki mogą
znaleźć się w użyciu. Jednym z bezspornych sukcesów w sprawie, która została wygrana w
Sądzie Najwyższym w Londynie w 2004 roku i na którą powołał się Europejski Trybunał
Sprawiedliwości w Luksemburgu w swoim wyroku z lipca 2005 roku, było wyłączenie
naturalnych form witamin i minerałów poza zakres objęty dyrektywą. Dzięki temu
zażegnano ryzyka potencjalnego zakazu ich stosowania wynikającego z astronomicznych
kosztów testów udowadniających ich bezpieczeństwo i skuteczność. Na całe szczęście są
one obecnie uznane prawidłowo za żywność, i jeżeli masz ochotę spożywać karetonoidy
powstałe z ekstraktu z marchewek, lub kwas foliowy ze szpinaku, będziesz mógł to robić
na zasadach przyjętych ogólnie dla sprzedaży żywności sprzedawanej w sklepie
warzywnym. Jest to niewątpliwe zwycięstwo nas wszystkich, czyli konsumentów.
Unia Europejska i Kodeks chcą, by terapeutyczne
dawki suplementów diety stały się nielegalne
ANH ponownie walczy w pierwszej linii z drugim etapem tej Dyrektywy, tj. nałożeniem
sharmonizowanych maksymalnych poziomów witamin i minerałów w Unii Europejskiej. W tym
miejscu Dyrektywa łączy się w interesujący sposób z Kodeksem. Dwie instytucje europejskie: Komisja
Europejska (regulator i tzw. zarządzający ryzykiem ) i Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności
(EFSA) (najwyższe ciało w Europie odpowiedzialne za bezpieczeństwo żywności i tzw. oceniający
ryzyko ) działają wspólnie w celu ograniczenia dawek suplementów znacznie poniżej jakiegokolwiek
poziomu, który mógłby mieć korzystny wpływ na zdrowie europejczyków. By to osiągnąć używają coś co
ANH zwykło nazywać złą nauką, która opiera się bardziej na manipulacji danymi i statystykami w celu
uzyskania z góry określonego celu, niż na próbach określenia faktycznych maksymalnych bezpiecznych
poziomów suplementów.
Warto też zauważyć że Komisja Europejska posiada szczególnie istotny głos na posiedzeniach
Komitetu KKŻ ds. Żywienia (CCNFSDU). W praktyce oznacza to prawdopodobnie największy głos.
Możecie zapytać - czemu? W dużej mierze, dlatego że wykorzystała na swą korzyść zmianę w
procedurach Kodeksu, które miały miejsce w 2003 roku, pozwalającą głosować członkom kodeksu w
blokach handlowych. W ten sprytny sposób, nie wybrani przez nikogo przedstawiciele z Komisji
Europejskiej mogą obecnie wypowiadać się na posiedzeniach Kodeksu w imieniu 500 milionów
obywateli Europy. Ci oficjele realizują swoje cele i dążą do narzucenia, poprzez Kodeks, europejskiego
modelu regulacji w całym Świecie, i kolejno przyjmowanie jego zapisów (wytycznych) do prawa
krajowego innych krajów.
Warto także zauważyć że delegacja Komisji Europejskiej na Komitet KKŻ FAO/WHO ds. Żywienia oraz
Żywności Przeznaczonej do Specjalnych Celów Żywieniowych (CCNFSDU) otrzymuje także ogromną
pomoc ze strony niemieckiego sekretariatu CCNFSDU i jego Przewodniczącego, Dr. Rolf a
Grossklaus a, którego organizacja Federalny Instytut Oceny Ryzyka (BfR) w Niemczech dąży do
ograniczenia poziomów dostępnych dawek minerałów i witamin do najniższych poziomów
proponowanych przez jakiekolwiek władze. Jak brzmi dla Ciebie 5.4 mg witaminy B6, 9 mcg witaminy
B12, 17 mg niacinamide i 30 mcg selenu? Co powiesz na zakaz jakiegokolwiek suplementu
zwierającego żelazo, mangan, miedź lub wanad? A oto Dr Grossklaus.

Dr Rolf Grossklaus, Przewodniczący Komitetu KKŻ FAO/WHO ds. Żywienia oraz
Żywności Przeznaczonej do Specjalnych Celów Żywieniowych (CCNFSDU)
Podczas gdy praktyka ustalania bardzo niskich górnych granic bezpieczeństwa dla suplementów
traktowanych jako żywność staje się coraz szerzej wprowadzana, nasilają się naciski na kraje by
kwalifikowały suplementy - szczególnie te, posiadające dawki wystarczająco duże by mieć korzystny
wpływ na organizm - jako leki. Australia i Kanada już wprowadziły dla suplementów diety system
żywność to leki , podczas gdy kraje europejskie takie jak Niemcy i Dania wiele lat nałożyły bardzo
drastyczne ograniczenia, ustanawiając bardzo niskie maksymalne dawki, i obecnie oczekują, że
reszta Europy zostanie zmuszona do obniżenia maksymalnych dawek do tego samego poziomu.
Jak na ironie, kraje te ustanowiły dawki na tak niskim poziomie, że zostały one czterokrotnie
podważone skutecznie przez Komisję Europejską (Sprawy Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości
387/99, 24/00, 150, 192/01) bazując na fakcie, że dawki te sprzeczne są z Traktatem Europejskim i
utrudniają funkcjonowaniu wspólnego rynku europejskiego. Ale proponowane obecnie do wdrożenia,
przepisy, które harmonizują górne granice bezpieczeństwa w dół do najniższych poziomów
występujących w UE spowodują, że Komisja Europejska nie będzie musiała już zaskarżać tego typu
odstępstw.
Wpływ Kodeksu na Świecie
Meksyk, gdzie prawo było historycznie na tyle elastyczne, że pozwoliło na szerokie rozwinięcie się
sektora naturalnych i integralnych terapii raka, obecnie jest zmuszany do ograniczenia praw swych
obywateli. Trzystronny Układ o Współpracy zawarty między USA, Kanadą i Meksykiem stał się z
czasem mechanizmem do przykręcania śruby we wszystkich trzech krajach.
Jeśli zasady Północnoamerykańskiej Strefy Wolnego Handlu (NAFTA) będą dalej wprowadzane w
życie, to spowoduje to, że polityka dotycząca naturalnego zdrowia (włączając w to żywność
modyfikowaną genetycznie (GMO), dodatki do żywności, pozostałości pestycydów, oraz wszystkie inne
rzeczy którymi zajmuje się Kodeks) zostanie dostosowana do istniejącego systemu europejskiego.
Jest też prawie pewne, że jest to powód dla którego Europa zmienia swoje podejście z tradycyjnego
przeciw , żywności modyfikowanej genetycznie, na sprzeczne z postawą opinii publicznej za
ponieważ chcą tego Stany Zjednoczone i Kanada. Jeśli te duże bloki handlowe dostosują prawo
swoich członków do Kodeksu, mniejsze narody będą zmuszane tańczyć tak jak zagra im Kodeks.
(patrz niżej)
Wytyczne Kodeksu dotyczące witaminowych i
mineralnych suplementów diety
W 2005 roku Komitet żywieniowy Kodeksu zaaprobował wysoce restrykcyjne wytyczne dla
suplementów witaminowych i mineralnych, bardzo zbliżone do Europejskiej Dyrektywy dotyczącej
suplementów żywnościowych (Dyrektywa 2002/46/EC). Stało się to mimo silnego sprzeciwu ze strony
wielu krajów, włączając w to Chiny, RPA, Indie i reprezentantów organizacji promujących wolność
wyboru naturalnego zdrowia z wielu krajów. Warto zapamiętać, że jedyną organizacją działającą w
obronie wolności naturalnego zdrowia, posiadającą status oficjalnego obserwatora przy Kodeksie
jest amerykańska National Health Federation (NHF). NHF została założona w 1955 roku i jest
najstarszą organizacją tego typu na Świecie. NHF, kierowana przez prawnika Scott a Tips a, została
uznana za oficjalnego obserwatora w 2002 roku. Wszystkie inne organizacje stające w obronie
wolności zdrowia, starające się o uzyskanie takiego statusu zostały odrzucone.
Kodeks nie starając się nawet ukryć pochodzenia proponowanych wytycznych, wiele z nich posiada
tekst wspólny z Dyrektywą 2002/46/EC). Nawet Światowa Organizacja Zdrowia wyraziła swoje obawy
w tym zakresie. Kraje które zgłosiły swoje obawy i zastrzeżenia, zostały zapewnione, że wdrożenie
wytycznych Kodeksu do prawa krajowego jest dobrowolne, i jeżeli jakikolwiek kraj nie zgodzi się na
Wytycznych dotyczących suplementów witaminowych i mineralnych do swego prawa, kraj ten będzie
mógł swobodnie ustanowić prawo nie zgodne z wytycznymi Kodeksu. Wielu komentatorów takich jak
Dr Robert Verkerk, Dyrektor Wykonawczy i Naukowy ANH, uważa że jest to trik, mający na celu
skłonienie tych krajów do przyłączenia się do działań Kodeksu. Dr. Verkerk mówi: One (kraje
członkowskie Kodeksu przyp. tłum) nigdy nie są informowane o konsekwencjach nie przystąpienia
do tango, granego przez Kodeks. W takim przypadku trafiasz w ręce policjanta Kodeksu, Światowej
Organizacji Handlu (WTO). I może to być dla Ciebie zdecydowanie zła wiadomość, o ile nie znajdziesz
jakiegoś magicznego sposobu na poradzenie sobie z ogromnymi karami i sankcjami handlowymi .
Kto może sobie pozwolić by nie tańczyć do muzyki
Kodeksu?
Jak na ironie, to kraje europejskie, powinny lepiej niż ktokolwiek inny znać koszt odmowy tańczenia w
rytm muzyki Kodeksu! Zostały one obciążone rocznymi karami w wysokości 117 mln USD w stosunku
do USA i około 11 mln USD w stosunku do Kanady. Są to kary wynikające z odmowy Europy importu
wołowiny i drobiu uzyskanych z hodowli zwierząt karmionych genetycznie modyfikowanym hormonem
wzrostu (rbGH). Pokrótce, Kodeks w sposób kontrowersyjny twierdzi, że mięso zawierające rbGH
jest bezpieczne, a tym samym każdy kraj nakładający na nie ograniczenia handlowe jest
szykanowany przez WTO, które w tym przypadku nałożył kary na rzecz dwóch krajów, które nie mogły
eksportować mięsa i drobiu do Europy. Należy pamiętać że nie są to kary jednorazowe. Kary są
roczne i będą płacone do momentu gdy szykanowane Państwa nie dostosują się do reguł
nadzorowanych przez WTO.
O ile takie podejście może wydawać się do zaakceptowania w przypadku gdy jesteś super-potęgą jak
Europa, zbierająca podatki od 500 milionów obywateli, jest to nie do przyjęcia dla mniejszych krajów
chcących uchylać się od walca drogowego Kodeksu. Teraz rozumiecie dlaczego ciągle napotykacie
się na ten sam standardowy język stosowany przez regulatorów w różnych krajach, mający na celu
powstrzymanie nas konsumentów i członków opinii publicznej przed protestowaniem przeciwko
Kodeksowi. Ciągle powtarzają nam: Czemu obawiacie się Kodeksu, jest to dobrowolny system.
Podczas gdy my, wasz rząd być może będziemy musieli dostosować się do Kodeksu w przypadku
eksportu, nie śni nam się wprowadzać wytycznych Kodeksu na naszym terytorium. Sprawdź co
amerykańska US Food & Drug Administration mówi o tym na stronie:
http://www.cfsan.fda.gov/~DMS/dscodex.html . Problem jednakże tkwi w tym, że Kodeks i organizacje
rządowe utrzymują, że restrykcje te są wprowadzane w oparciu o wspólną międzynarodową opinię
naukową, i mimo że jest to często opinia nieprawdziwa, będą wzmagały się naciski na przyjęcie
restrykcji Kodeksu zarówno w kraju jak i w przypadku exportu, powodując odrzucenie obecnego
dwupoziomowego systemu, który obecnie popiera USA.
Wracając do sprawy rbGH, jest mnóstwo sugestii, że Europa nie jest dłużej przygotowana by opierać
się zapisom Kodeksu i z trudnością może sobie na to pozwolić. Komisja Europejska w samym
środku mocno dezinformującej kampanii mającej pomóc jej w zmianie stanowiska sugerującej, że
żywność modyfikowana genetycznie jest potrzebna by wykarmić światową populację, prowadzonej
przez rządy i firmy biotechnologiczne pod przewodnictwem Monsanto, zmierza do odstąpienia od 8
letniego moratorium przeciwko uprawie organizmów modyfikowanych genetycznie. Takie podejście
powiązane z dezinformacją jest coraz częściej umyślnie lub nieumyślnie przyjmowane, i o ile my
ludzie nie przeciwstawimy się temu, międzynarodowy handel mało wartościową (pożywną) żywnością
i suplementami oraz żywnością modyfikowaną genetycznie stanie się normą w nadchodzących
latach.
Wolne gotowanie żaby
Powyżej opisaliśmy, jak konkretna część prawa europejskiego, Dyrektywa dotycząca suplementów
żywnościowych (Dyrektywa 2002/46/EC) działa jako wzór dla jednej z wytycznych Kodeksu, Wytyczna
Kodeksu w zakresie witaminowych i mineralnych suplementów diety. Problem polega na tym że
obecnie w Unii Europejskiej przygotowywany jest szereg kolejnych Dyrektyw i Regulacji
wpływających na naturalne sposoby dbania o zdrowie, oraz wiele innych wytycznych Kodeksu w tym
zakresie jest obecnie tworzonych lub znajduje się w planach. W przeciwieństwie do wielu
(dez)informacji o Kodeksie zajmuje się on jedynie żywnością nie zaś substancjami medycznymi.
Wytyczne Kodeksu obejmują każdy aspekt żywności wliczając w to żywność modyfikowaną
genetycznie (GMO), dodatki do żywności, pozostałości pestycydów, i tym podobne. Z jednej strony
wydaje się wielce prawdopodobne, że Kodeks z czasem będzie akceptował coraz więcej sztucznych
dodatków do żywności, coraz więcej żywności modyfikowanej genetycznie oraz ułatwiał obniżanie
standardów żywności ekologicznej, z drugiej zaś bez wątpienia obniży progi dawek przy których
suplementy diety będą mogły być traktowane jako żywność (a nie leki), oraz ograniczy liczbę
składników, włączając w to substancje botaniczne, które będą mogły być traktowane jako
suplementy diety. Te działania są celowo rozciągnięte na wiele lat, tak by ludzie przyzwyczaili się do
zmian (ciągłych ograniczeń). Proces ten jest wspierany przez informacje w mediach, poddające w
wątpliwość bezpieczeństwo żywności i suplementów diety prawie wszystkie bazujące na
nadreprezentacji publikowanych badań naukowych lub na badaniach wadliwych lub nieadekwatnych
które mają przygotować opinię publiczną na przyszłe wycofanie tych produktów z rynku.

29 sesja Komitetu KKŻ FAO/WHO ds. Żywienia oraz Żywności Przeznaczonej do
Specjalnych Celów Żywieniowych (CCNFSDU), Bad Neuenahr, Niemcy, Listopad 2007
Jak na ironię, gdy chodzi o ocenę bezpieczeństwa składników żywnościowych, dokonywaną przez
Kodeks, brane jest pod uwagę także spożycie w codziennej diecie. Jest ono odejmowane od
najniższych dawek uważanych za bezpieczne w oparciu o wielokryteriową analizę czynników ryzyka i
selektywne, dane naukowe dotyczące najgorszych przypadków. Rezultat końcowy? Suplementy diety
zgodne z Kodeksem zawierające bezwartościowe ilości ratujących życie mikroelementów. Dr Bruce
Ames, Profesor Biochemii I Biologii Molekularnej, Uniwersytetu Kalifornijskiego, Berkeley, i Starszy
naukowiec z Instytutu Badawczego Szpitala Dziecięcego w Oakland (CHORI), jest jednym z wielu
naukowców, którzy bazując na wynikach badań naukowych długo wykazywali, że braki
mikroelementów w połączeniu z nowoczesną dietą zachodnia, to jedne z najważniejszych przyczyn
epidemii chorób przewlekłych. Te choroby włączając w to Wielką Piątkę , tj. choroby serca, raka,
cukrzycę, otyłość i osteoporozę przyczyniają się do największego obciążenia systemów opieki
zdrowotnej. Kodeks i reżimy prawne na nim bazujące, bez wątpienia jest jednym z największych
zagrożeń z systemami opieki zdrowotnej, poszukującymi sposobu na zwalczenie fundamentalnych
przyczyn chorób poprzez stosowanie mikroelementów.
Czy jesteś skłonny przekazać rządom i korporacjom kontrolę nad tym co jesz i pijesz? Czy może
zamierzasz odegrać rolę w odwracaniu trendu w kierunku globalnej kontroli dostaw żywności i
obniżaniu jakości i wartości medycyny naturalnej w oparciu o fałszywe lub zmanipulowane podejście i
dane naukowe. Słowa Thomasa Jeffersona Ceną wolności jest wieczna czujność powinny brzmieć
głośno w naszych głowach, gdy stoi przed nami pilna konieczność działania, mającego na celu
zatrzymanie dalszego oddzielania ludzi od ich naturalnego dziedzictwa. Musimy chronić nie tylko
siebie, lecz przede wszystkim przyszłe pokolenia.